Skip to content
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
Copyright Portal Informacyjny 2026
Theme by ThemeinProgress
Proudly powered by WordPress
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
Portal Informacyjny
  • You are here :
  • Home
  • Turystyka i wypoczynek
  • Poznańskie pomniki, których łatwo nie zauważyć – gdzie ich szukać i co przedstawiają?

Poznańskie pomniki, których łatwo nie zauważyć – gdzie ich szukać i co przedstawiają?

Redakcja 1 października, 2026Turystyka i wypoczynek Article

Poznań ma pomniki, obok których można przechodzić miesiącami i nadal nie wiedzieć, kogo albo co przedstawiają. Nie chodzi przy tym o wielkie monumenty z placu Mickiewicza czy Cytadeli. Ciekawsze bywają niewielkie rzeźby stojące przy chodniku, w parkowej alejce albo między budynkami, gdzie konkurują o uwagę z witrynami, ruchem ulicznym i miejską zielenią.

Najlepszy sposób na ich oglądanie jest prosty: nie próbować zaliczyć całego miasta jednego dnia. Część obiektów można połączyć w spacer po Starym Mieście, inne wymagają kilkunastominutowego dojścia albo przejazdu tramwajem. W zamian dostaje się opowieść o Poznaniu zupełnie inną niż ta z przewodnikowych pocztówek — z Bambrami, latarnikiem, jazzmanem-lekarzem, legendą Golema i pięciotonowym ziemniakiem.

Na Starym Mieście trzeba patrzeć nie tylko na ratusz

Najlepszym przykładem pomnika stojącego właściwie na oczach wszystkich, a mimo to często oglądanego bez większej uwagi, jest Studzienka Bamberki na Starym Rynku. Znajduje się pomiędzy ratuszem a Wagą Miejską. Przy tłumie turystów, ogródkach gastronomicznych i bogato zdobionych fasadach łatwo potraktować ją jak kolejną dekorację rynku.

Tymczasem jest to obiekt z konkretną historią. Studzienkę odsłonięto w 1915 roku. Brązową figurę wykonał monachijski rzeźbiarz Józef Wackerle, a pozowała mu Józefa Gadymska z Winiar. Kobieta ubrana jest w strój bamberski i niesie na nosidle konwie. Pierwotna funkcja obiektu była jak najbardziej praktyczna: basen studzienki służył między innymi jako poidło dla koni, a przewidziano nawet mniejsze poidła dla psów.

Bamberka kilkukrotnie zmieniała miejsce. W 1929 roku przesunięto ją pod zachodnią ścianę ratusza, po II wojnie światowej przez lata pozostawała poza rynkiem, a w 1977 roku ponownie trafiła w jego sąsiedztwo. Podczas rewaloryzacji Starego Rynku studzienkę poddano pracom konserwatorskim. Sama brązowa figura była zachowana dobrze, większej uwagi wymagały elementy kamienne.

Kilka minut dalej znajduje się inny obiekt, który można przeoczyć szczególnie wtedy, gdy wzrok automatycznie szuka koziołków wysoko na wieży ratusza. Pomnik Poznańskich Koziołków stoi dziś przy placu Kolegiackim, w rejonie wylotu ul. Wodnej. Dwa trykające się zwierzęta zaprojektował Robert Sobociński, a rzeźbę wykonano w 2002 roku. Koziołki nie zawsze znajdowały się dokładnie tutaj — po przebudowie okolicy zostały przeniesione na obecne miejsce w 2021 roku.

To jeden z pomników, przy których nie obowiązuje muzealny dystans. Figury wykonano tak, że można przy nich stanąć, dotknąć ich czy usiąść na grzbiecie koziołka. Z tego powodu są popularne wśród rodzin z dziećmi. Minusem jest właśnie popularność: w letni weekend wykonanie zdjęcia bez przypadkowych osób w kadrze potrafi być trudniejsze niż samo znalezienie pomnika.

Znacznie mniej turystów trafia pod pomnik Klemensa Janickiego przy skrzyżowaniu ulic Masztalarskiej i 23 Lutego. Odsłonięta w 2015 roku rzeźba upamiętnia renesansowego poetę, który kształcił się w poznańskiej Akademii Lubrańskiego. Cały monument ma około 4 metrów wysokości — brązowa postać poety umieszczona jest na około 2,5-metrowej kolumnie z piaskowca. Autorami projektu są Joanna Buczak i Dariusz Wieczerzak.

Paradoks polega na tym, że Janicki nie jest szczególnie mały. Łatwo go nie zauważyć dlatego, że stoi poza najczęściej wybieraną trasą Stary Rynek–Święty Marcin. Jeżeli spacer kończy się na rynku, ten punkt zwykle wypada z planu.

Latarnik, Golem i pomniki, które wtapiają się w zwykłą ulicę

Jednym z najbardziej charakterystycznych, a jednocześnie zaskakująco łatwych do pominięcia poznańskich pomników jest Zyga Latarnik. Stoi przy ul. Grobla, na skwerze Ignacego Łukasiewicza, przy narożniku z ul. Za Groblą.

Rzeźba przedstawia fikcyjnego poznańskiego latarnika, który zapala uliczną latarnię gazową. I właśnie latarnia jest tutaj równie ważna jak sama postać. To autentyczny element dawnej infrastruktury miejskiej, przeniesiony z ul. Słowackiego na Jeżycach. Zamiast tworzyć pomnik na wysokim cokole, wkomponowano go w przestrzeń chodnika. Efekt jest świetny, ale ma skutek uboczny: przechodząc szybko ul. Grobla, można minąć Zygę bez zatrzymania.

Obok znajduje się również ławeczka Ignacego Łukasiewicza. Umieszczenie jej w tym miejscu nie wynika ze szczególnego związku wynalazcy lampy naftowej z Poznaniem, lecz z tematyki skweru i historii oświetlenia. To dobry przykład, jak miejskie pomniki potrafią tworzyć niewielkie zespoły opowiadające jedną historię.

Jeśli czasu jest mało, właśnie Zygę postawiłbym wysoko na liście. Nie dlatego, że monument jest szczególnie monumentalny, tylko dlatego, że pokazuje fragment codziennego funkcjonowania dawnego miasta. Latarnicy naprawdę przemieszczali się od punktu do punktu, zapalając gazowe oświetlenie uliczne. Bez tego kontekstu figura wygląda po prostu jak człowiek stojący przy lampie.

Kilka–kilkanaście minut spaceru dalej można zobaczyć dzieło o zupełnie innym charakterze. Przy Alejach Marcinkowskiego, pomiędzy budynkami poczty i Uniwersytetu Artystycznego, stoi Golem Davida Černego. Rzeźba ma około 2,5 metra wysokości i została odsłonięta w maju 2010 roku.

Nie jest to klasyczny pomnik konkretnego człowieka. Černý nawiązał do legendy o Golemie oraz do rabina Jehudy Löwa ben Becalela, związanego zarówno z Pragą, jak i Poznaniem. Powstała człekopodobna, ciężka wizualnie postać, wyglądająca jakby właśnie przechodziła przez aleję.

Pomnik ma za sobą dość burzliwą historię. Był niszczony i uszkadzany, a w 2019 roku przewróciła go silna wichura. Po naprawie wrócił na swoje miejsce w maju 2020 roku.

Golema łatwo przeoczyć z innego powodu niż Bamberkę czy Zygę. Nie przypomina tradycyjnego monumentu. Brak klasycznej pozy, wysokiego cokołu i rozbudowanej tablicy powoduje, że można uznać go za współczesną instalację dekoracyjną. Właśnie to było zresztą jednym z założeń tej pracy — figura ma funkcjonować wewnątrz miasta, a nie ponad nim.

Kilka minut od centrum zaczynają się naprawdę nieoczywiste pomniki

Dobrym punktem startowym do szukania mniej oczywistych monumentów jest okolica Półwiejskiej, Starego Browaru i placu Andersa. Osoby zatrzymujące się w ścisłym centrum, także korzystające z obiektów prezentowanych przez apartamentybrowarpoznan.pl, mają stąd kilka minut pieszo do jednego z łatwiej pomijanych pomników — Cyryla Ratajskiego przy placu Andersa 5, od strony ul. Półwiejskiej.

Rzeźbę autorstwa Jana Kucza odsłonięto w 2002 roku. Upamiętnia jednego z najważniejszych prezydentów Poznania w XX wieku, kierującego miastem przede wszystkim w latach 1922–1934, a ponownie także we wrześniu 1939 roku. Za jego prezydentury Poznań przygotował między innymi Powszechną Wystawę Krajową w 1929 roku, która stała się jednym z największych przedsięwzięć organizacyjnych międzywojennego miasta.

Pomnik stoi w miejscu o dużym ruchu pieszym, ale większość przechodniów zmierza tędy do Starego Browaru, Półwiejskiej albo biurowców. To klasyczny przykład obiektu, który nie jest ukryty, lecz przegrywa z funkcją przestrzeni wokół niego.

Dalej od ścisłego centrum znajduje się pomnik Krzysztofa Komedy Trzcińskiego przy ul. Bukowskiej 70, przed kompleksem Uniwersytetu Medycznego. Odsłonięto go w 2010 roku, a wykonał go Adam Dawczak-Dębicki.

Lokalizacja nie jest przypadkowa. Komeda kojarzony jest przede wszystkim z jazzem i muzyką filmową — komponował między innymi do „Noża w wodzie” i „Dziecka Rosemary” — ale z wykształcenia był lekarzem. Studia medyczne w Poznaniu ukończył w 1955 roku. Stąd pomnik stojący przed Uniwersytetem Medycznym łączy dwa życiorysy tej samej osoby: artysty i medyka.

Nie planowałbym dojścia na Bukowską wyłącznie dla jednego zdjęcia, jeśli ktoś ma w Poznaniu tylko dwie godziny. Ten punkt najlepiej połączyć z Jeżycami, terenem Międzynarodowych Targów Poznańskich albo dalszym spacerem w stronę zachodniej części centrum.

Jeszcze dalej od klasycznego turystycznego szlaku znajduje się najbardziej przewrotny z poznańskich monumentów — Pomnik Pyry w Parku Jana Pawła II na Łęgach Dębińskich. Nie przedstawia ziemniaka wyrzeźbionego z kamienia. To sam kamień: około pięciotonowy głaz narzutowy, którego kształt przypomina pyrę.

Głaz sprowadzono z okolic Stęszewa i odsłonięto we wrześniu 2007 roku, podczas piątych Dni Pyrlandii. Napis „Poznańska Pyra” rozwiewa ewentualne wątpliwości interpretacyjne.

Pomnik znajduje się w centralnej części parku zajmującego ponad 18,5 ha, dlatego samo wpisanie w nawigację nazwy parku nie wystarczy. Trzeba wejść w alejki i szukać środka terenu zielonego. To również miejsce, którego nie warto wciskać na siłę między ratusz a Ostrów Tumski — lepiej potraktować je jako osobny spacer po Wildzie i Łęgach Dębińskich.

Jeśli układać trasę według priorytetów, kolejność jest prosta:

  • przy pierwszej wizycie i 2–3 godzinach czasu: Bamberka, koziołki, Zyga Latarnik i Golem;

  • przy połowie dnia: dołożyć Klemensa Janickiego i Cyryla Ratajskiego;

  • przy całym dniu albo kolejnej wizycie: Komeda i Pomnik Pyry.

Najczęstszy błąd polega na wyznaczeniu trasy wyłącznie według nazw ulic. W centrum różnica między „jestem obok” a „widzę pomnik” bywa spora: Zyga stoi przy niewielkim skwerze, Golem między drzewami i budynkami, a Ratajski na placu, przez który wiele osób po prostu przechodzi. W praktyce podczas szukania trzeba zwolnić na ostatnich 50–100 metrach, zamiast ufać wyłącznie punktowi pokazującemu się na ekranie telefonu.

FAQ

Które poznańskie pomniki można zobaczyć podczas jednego krótkiego spaceru?
Najłatwiej połączyć Studzienkę Bamberki na Starym Rynku, koziołki przy placu Kolegiackim, Zygę Latarnika przy ul. Grobla i Golema przy Alejach Marcinkowskiego. Bez długich postojów jest to spacer na około 45–60 minut.

Czy oglądanie opisanych pomników jest płatne?
Nie. Wszystkie wymienione obiekty znajdują się w ogólnodostępnej przestrzeni miejskiej lub parku i można oglądać je bez biletu.

Gdzie znajduje się Pomnik Pyry?
W Parku Jana Pawła II, czyli na Łęgach Dębińskich, pomiędzy rejonem ulic Dolna Wilda, Ojca Mariana Żelazka i Drogi Dębińskiej. Trzeba wejść do centralnej części parku; pomnikiem jest ważący około 5 ton głaz z napisem „Poznańska Pyra”.

Czy pomnik koziołków stoi na Starym Rynku?
Nie. Rzeźba dwóch trykających się koziołków znajduje się przy placu Kolegiackim, w pobliżu ul. Wodnej. Nie należy jej mylić z mechanicznymi koziołkami pokazującymi się na wieży ratusza.

Kim jest Zyga Latarnik?
To fikcyjna postać poznańskiego latarnika. Pomnik pokazuje go przy działającej latarni gazowej i przypomina czasy, gdy miejskie latarnie trzeba było zapalać ręcznie.

Który z tych pomników najłatwiej przeoczyć?
Jeżeli trzeba wskazać jeden, zacząłbym od Zygi Latarnika. Jest blisko ścisłego centrum, ale stoi poza najbardziej uczęszczaną osią Stary Rynek–Święty Marcin i z daleka wygląda bardziej jak element ulicy niż klasyczny monument.

Pierwszy krok jest więc konkretny: zamiast zaczynać od kolejnej rundy po Starym Rynku, wyjdź z placu Kolegiackiego w stronę Grobli i znajdź Zygę Latarnika. Dopiero potem kieruj się na Aleje Marcinkowskiego do Golema. Taka trasa od razu pokazuje, na czym polega szukanie mniej oczywistych poznańskich pomników — trzeba zejść z najbardziej przewidywalnego szlaku i zacząć patrzeć na przestrzeń miasta, a nie tylko na fasady.

You may also like

Pyrkon w Poznaniu – co warto zobaczyć w mieście przy okazji największego święta fantastyki?

Co warto zobaczyć w Łodzi podczas weekendowego pobytu?

Turystyka w Poznaniu – przewodnik po atrakcjach dla studentów i młodych podróżników

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze artykuły

  • Poznańskie pomniki, których łatwo nie zauważyć – gdzie ich szukać i co przedstawiają?
  • Pyrkon w Poznaniu – co warto zobaczyć w mieście przy okazji największego święta fantastyki?
  • Jak sprawdzić kapitał zakładowy spółki w KRS i dlaczego może różnić się od informacji na jej stronie
  • Elektryczna pompa cieczy chłodzącej pracuje po zgaszeniu auta: kiedy to normalne chłodzenie, a kiedy objaw usterki?
  • Tunel między dwiema liniami ściegu przy podwójnej igle – dlaczego dzianina się wypukla i jak temu zapobiec?

Kategorie artykułów

  • Biznes i finanse
  • Budownictwo i architektura
  • Dom i ogród
  • Dzieci i rodzina
  • Edukacja i nauka
  • Elektronika i Internet
  • Fauna i flora
  • Film i fotografia
  • Inne
  • Kulinaria
  • Marketing i reklama
  • Medycyna i zdrowie
  • Moda i uroda
  • Motoryzacja i transport
  • Nieruchomości
  • Prawo
  • Rozrywka
  • Ślub, wesele, uroczystości
  • Sport i rekreacja
  • Technologia
  • Turystyka i wypoczynek

Najnowsze artykuły

  • Poznańskie pomniki, których łatwo nie zauważyć – gdzie ich szukać i co przedstawiają?
  • Pyrkon w Poznaniu – co warto zobaczyć w mieście przy okazji największego święta fantastyki?
  • Jak sprawdzić kapitał zakładowy spółki w KRS i dlaczego może różnić się od informacji na jej stronie
  • Elektryczna pompa cieczy chłodzącej pracuje po zgaszeniu auta: kiedy to normalne chłodzenie, a kiedy objaw usterki?
  • Tunel między dwiema liniami ściegu przy podwójnej igle – dlaczego dzianina się wypukla i jak temu zapobiec?

Najnowsze komentarze

    Nawigacja

    • Kontakt
    • Polityka prywatności

    O naszym portalu

    Portalinformacji.pl to miejsce, gdzie użytkownicy mogą znaleźć rzetelne i wszechstronne informacje na różnorodne tematy. Portal oferuje zarówno najnowsze wiadomości, jak i artykuły poradnikowe z zakresu zdrowia, technologii, finansów czy lifestyle’u. Jego misją jest dostarczanie treści, które nie tylko informują, ale również pomagają w podejmowaniu codziennych decyzji. Zróżnicowanie tematów i szeroki wachlarz porad sprawiają, że jest to przydatne źródło wiedzy dla każdego, kto ceni sobie kompleksowe informacje w jednym miejscu.

    Copyright Portal Informacyjny 2026 | Theme by ThemeinProgress | Proudly powered by WordPress